Co ja mam z Urzędnikami? A Ty nie dostrzegasz iż urzędników coraz więcej a sprawy załatwia się coraz dłużej i jeszcze za to płacisz podwójnie- raz w podatkach a dwa w "opłatach" administracyjnych za wydanie jakiegoś mało potrzebnego Ci papierka (potrzebuje go z reguły inny urząd).
Co do pisania ustaw- to myślisz iż piszą go Posłowie? piszą go urzędnicy w Kancelarii Sejmu i w Ministerstwach (projekty rządowe) , to tam powstają sławetne "lub czasopisma" .
Urzędnicy tych wspomnianych nowych etatów w liczbie 200.000 wykonują: kupę profesjonalnej, fachowej, dobrze przygotowanej i skrupulatnie wykonanej NIKOMU NIE POTRZEBNEJ ROBOTY. Teraz zamiast np co roku dymać do Województwa jak mówił Kazek z cieżarówką to bedzie np co pół roku i opłaty większe.... i co dalej jestes entuzjastą urzędników?
A może ochoczo zgodzisz się pomóc czytelnikom forum załatwiać sprawy w urzędach? Może wtedy zmienisz zdanie? Wyjdź z Matrixa
Coś dla zapatrzonych zakochanymi oczyma w naszych urzędników link do felietonu
http://www.zw.com.pl/artykul/10,660649.html
i najciekawszy fragment wypowiedzi typowego tępaka "na urzędzie"
Winni są też kierowcy, którzy nie patrzą na znaki, lecz jadą „na pamięć"– mówi Bartosz Milczarczyk. – ucina rzecznik ratusza Bartosz Milczarczyk
Tak kochani to my kierowcy jesteśmy winni korkom w Warszawie....
tylko jedno inne zdanie: Ratusz nie przypilnował odpowiedniego oznakowania ulic. – W Al. Jerozolimskich natknąłem się na drogowskaz, który zachęcał kierowców, by zamkniętą ul. Marszałkowską ominęli właśnie Wisłostradą – opowiada prezes Stowarzyszenia Integracji Stołecznej Komunikacji Jan Jakiel. – Szkoda, że nikt nie pomyślał, że nie powinno się kierować samochodów na zamknięte ulice.
Niech żyje nam Urzędnicza Brać Q....a jego....ać!
