Z dzikami dała się podpuścić ale chyba się wycofała.
Prawo jest zagmatwane.
– dzik żywy jest Skarbu Państwa – starosty bo on reprezentuje SP
– dzik strzelony cudownie przeistacza się we własność koła łowieckiego
– dzik zdechły, przejechany, jest własnością gminy i gmina ma go posprzątać
– populację reguluje Polski Związek Łowiecki – myśliwi.
– tylko starosta może wydać decyzję o odstrzale, odłowie, w przypadku gdy dzik zagraża obiektom użyteczności publicznej – droga – ulica też obiekt
– wójtowi NIE WOLNO dzika nawet płoszyć ale zbiera padlinę i joby od publiki
W Polsce jakoś sobie radzą bo znają właściwość urzędu :
http://www.gloswielkopolski.pl/artykul/ ... l?cookie=1U nas, Naród wychowany na klasyce - Sami Swoi i wroga lubi mieć za płotem, no najdalej w budynku UG
