Wszystko by było OK, program gospodarczy jak najbardziej, gdyby nie to że WASZ SZEF tak się zapatrzył na Srutina że mu "Łaskę" robi i wychwala, powtarzając "kołchozową agitację " rodem z kanału Russia Today. Jak tak to "dziękujemy Wam Panowie (i Panie), jak ten liberalizm ma swe oparcie w Srutinowskiej Propagandzie. Nie tak miało być a zapowiadało się miło. Trzeba powiedzieć szefowi że do PEWNYCH Ambasad nie chodzi się na party.
...i tak się skończył sen o "wolnej gospodarce", budzę się i co widzę? russkie kołchozowe baraki(dla młodzieży- kołchoz to taka wiejska fila obozu koncentracyjnego, gdzie się pracowało tylko za jedzenie albo za przydział butów, taki złagodzony obóz karny, tylko bez masowego zabijania)
Miał być liberalny raj a tak guzik wyjdzie z tego.
