Na czym polega to że jest bezpiecznie dowożone twoje dziecko? Na jakiej podstawie twierdzisz iż na Strumykowej jest bardziej bezpiecznie niż 1 km dalej- pracujesz w policji, masz jakieś statystyki wypadków, napadów na dzieci?
Robisz z igły widły- zorganizuj jakiś transport dzieciaka do szkoły, piszesz że jeździ do tej szkoły kilkoro dzieci- może wynajem busa, może sąsiedzkie podwożenie dzieci? Wielu tak robi zamiast "tupać nóżkami" jak mała dzidzia i krzyczeć że Ci autobus zabrali. Co do finansowania- zapytaj Igora ile kosztuje utrzymanie linii 741, która oprócz 2 porannych kursów wozi powietrze. Może do gminy uderzyć żeby dać se spoko z tą linia a kasę dać na dowożenie do gimnazjów i liceów na Białołęce.
PS- jak miałem 7 lat to dojeżdżałem do szkoły autobusem(kursy co 1,5h) do miasta, do przystanku z domu ok 1 km, w tym połowa przez pole, potem z przystanku ok 600m do szkoły i...jakoś nie umarłem a i też nikt mnie nie napadł i na zajęcia dodatkowe po 18.00 powtórnie jeździłem, wracając po 20.00 i tak aż do matury i nic mi się nie stało, nikt mnie nie zaczepiał, dlatego trudno mi zrozumieć jak jęczysz że CI autobus zabrali.Zmierz sobie w googlach czy jest tak daleko i głowa do góry. Kiedyś Gimnazjalistow traktowano jak pół-dorosłych i zwracano się już per "kawalerze"(panienko) zamiast per TY jak do dzieci
