przez szumski » 4 gru 2012, o 15:32
Jendrula, to do tego trzeba inżyniera???
Wiadukt "wisi w powietrzu" i jest "schładzany" dookoła to przy zerze robi się ślizgawka. Droga na nasypie czy na ziemi długo jeszcze pobiera energię z ziemi i jest cieplejsza. Cała tajemnica i od początku świata tak było. Na początku zimy czy jakichkolwiek przymrozków zawsze i na wszystkie wiadukty i mosty trzeba uważać, bo droga ciepła a most już zmarznięty.
Kiedyś u dobrego gospodarza na mostach stały pojemniki z mieszankami nie powodującymi korozji zbrojenia i mosty były oddzielnie pielęgnowane. Ten u nas na razie nie ma zarządcy.