Osobiscie bardzo podoba mi sie organizacja calego przedsiewziecia.
Mieszkancy sa wyczerpujaco poinformowani, prace odbywaja sie zgodnie z rozwieszonym harmonogramem.
Wykonawcy sa mili i uprzejmi dla mieszkancow, informuja rzetelenie o powodzie pojawienia sie zakazu wjazdu na ulice Lesna w srodku dnia.
Nie jestem inz. drogowym, lecz nie jestem pewien czy cienka warstwa piasku jest dostatecznym podlozem dla wylewania asfaltu.
Wywieszone i porozkladane ulotki sugerowaly, ze remont zakonczy sie przed Wszystkimi Swietymi. Tymczasem w dniu wczorajszym zona chcac wyjechac z osiedla,
zostala nieelkowentnie 'op...a' przez Pana w pomaranczowej koszulce, ze wjezdza na swiezy asfalt (zakazu wjazdu od str. ul. Przylesie jeszcze nie bylo) itd itp ....
Nie ma sensu wymieniac szczegolow, poniewaz za chwile odezwa sie glosy, ze 'za reke nas tu nikt nie ciagnal'.
Problem polega na tym, ze przy specyfice drogi slepej, z tyloma mieszkancami, gdzie ulica jest waskim gardlem, organizacja powinna wygladac inaczej.
Nie wiem jaki ma sens odwalania takiej roboty - wydaje się, że tylko po to, by na każde kolejne zapytanie odnośnie stanu ulicy Leśnej, odpowiedź padła 'modernizacja ulicy Leśnej miała miejsce w 2013 roku. W najbliższym czasie nie przewidujemy w budżecie kolejnych remontów'.
Zgloszony przeze mnie problem 'uskoku' odnogi ulicy Lesnej, gdzie mozna urwac zawieszenie, jak widac rowniez zostal 'naprawiony' - rzuccie okiem przy okazji

Ciekawi mnie za ile miesiecy ta sama wyrwa znow powstanie.
Calosc tej 'inwestycji' wyglada bardzo dziwnie. Najciekawsze jest to, ze nikt nie zostal poinformowany, co bedzie przedmiotem remontu. Propaganda sukcesu na gminnych ulotkach, iz 'remont pozytywnie wplynie na jakosc zycia mieszkancow', wywoluje u mnie mieszane uczucia