Nawet listwy zasilające wyposazone w bardziej zlozone elementy przeciwzakloceniowe i anty-przepięciowe niz prosty warystor(stosowany w najtanszych "listwach przepięciowych"

), nie uchroni nikogo przed takimi zanikami napięcia jakie mamy ostatnio w Jabłonnie( nie mamy tu do czynienia z przepięciem czy zakłóceniem, ponieważ czas zaniku napięcia jest tu widzialny gołym okiem). Dla nas najbardziej zagrożonym elementem jest kocioł. Brak ciepłej wody, brak ogrzewania przy temperaturach za oknem nie brzmi zbyt przyjaźnie. Średnio mam ochotę inwestować w UPS-a, a tylko taka forma zabezpieczenia wchodzi w rachubę.
Ciekawi mnie jak wygląda kwestia dochodzenia odszkodowania w takim przypadku.
@Robi -> u nas nie wystąpł pojedynczy "zanik zasilania" ale w przeciągu godziny naliczyłem ok. 4-o krotne, 1-o sekundowe przerwy w dostawie prądu.