Jeśli jesteś emerytem to siedzisz w domu i palisz w starym piecu czym się da mając w D sąsiadów i ich płuca, inne sreko-groszki pelety itp to niestety trzeba uzupełniać zasobniki i o 4 dniowym wyjeździe na "łykend u Teściowej" można zapomnieć, a z paliw które nie wymagają dozoru i obecności w domu to gaz ziemny tańszy (póki co) od propanu, nie mówiąc o QR....o drogim oleju (w 2003 jak zaczynałem budowę był porównywalny z płynnym gazem).
W CHTM rzadko kto siedzi w dzień w domu by szuflować do pieca więc pozostaje wybór RURA PUTINA lub baniak z gazem (na szczęście coraz częściej go zakopują by nie szpecił ogródka)
Jutro kończę z kominkiem bo dosyć tego dokładania i do roboty trza sie brać bo "zielona Wyspa Tonie
