przez stary-nowy » 21 wrz 2009, o 15:51
aach, czyli spółdzielcze? to mało ciekawie.
Generalnie dwie opcje:
1. Zwrot mieszkania na stan spółdzielni i pismo o rozliczenie i wypłatę wkładu własnego (zwykle na podstawie wyceny rzeczoznawcy (na własny koszt) - uwaga! niektóre spółdzielnie kwestionują wyceny) + oczekiwanie na wypłatę faktycznie do 3 m-cy, ale lepiej się upewnić u źródła i w przepisach. Znam przypadek gdy zajęło to pół roku. Następnie zakup dowolnego mieszkania gdzie indziej za gotówkę.
2. Pismo do spółdzielni z prośbą o umożliwienie zamiany, tj. znalezienie innego chętnego na członka spółdzielni we własnym zakresie i przepisanie na niego mieszkania. Potem rozliczenia różnicy w wartości (też na podstawie wyceny) już prywatnie. W tej opcji mogą być pewne problemy podatkowe. Nie sprzedajemy mieszkania, tylko zbywamy "udział" w spółdzielni na rzecz innej osoby.
Oba sposoby są do wykonania (choć 2 zależy od dobrej woli spółdzielni tylko i wyłącznie), ale spółdzielnie raczej nie ułatwiają tego typu spraw.
W przypadku 1 może się pojawić również wymóg doprowadzenia mieszkania do jakiegoś określonego stanu pierwotnego na własny koszt (jeżeli np. były robione jakieś przsunięcia ściań, przebudowy, itp.).
Jeżeli spółdzielnia ma np. listę oczekujących na mieszkania (a już szczególnie "protegowanych") to szanse na pkt. 2 moga być znikome.
W pkt. 1 spółdzielnia ma obowiązek zwrócić wkład własny, choć zawsze odwlekają jak mogą. Nie ma obowiązku zapewnienia kogoś na swoje miejsce.