Chciałbym poruszyć jeszcze jeden temat również związany z dziećmi.
Bardzo interesuje mnie wasza opinia na ten temat.
Blok B ogrodził się metalowym płotkiem od strony chodnika.
Tu na wstępie bardzo chcę pochwalić za dbanie o wygląd bloku i otoczenia.
Lecz przerażające jest wykonanie tego płotku pod względem bezpieczeństwa a to dotyczy wszystkich naszych dzieci.
Wystające jak sztylety w górę metalowe części które po dotknięciu są już ostre sprawiają niesamowite zagrożenie.
Po chodniku jeżdżą dzieci na rowerach rolkach – biegają, czy ktoś pomyślał co się może stać gdy któreś dziecko przewróci się na to ogrodzenie. Przecież o tym myśleć się nawet nie da, pręty spokojnie mogą wbić się wtedy w ciało.
Rozumiem takie rozwiązanie przy wysokim płocie ale nie takim niskim.
Czy potrzeba dopiero jakiegoś nieszczęścia żeby ktoś zrozumiał że to nie jest płot drewniany który może najwyżej siniaków narobić.
