! Niemal z dwóch stron. Dziś krew mnie zalała, gdy zobaczyłam, jak sznur samochodów skraca sobie drogę, jadąc przez nasze osiedle w stronę ulicy Przylesie. W drugą stronę – od Przylesia - też się nikt nie opitala i wszyscy śmiało jadą przez nasze osiedle. Całe pielgrzymki. Dobrze, że chociaż są garby na tej wewnętrznej drodze, to rajdowcy muszą trochę zwolnić!
A podpisywaliśmy petycję w sprawie naszej kochanej wewnętrznej drogi, która ponoć wg pierwotnych planów miała być przedłużeniem z Leśną. Kurczę, co to za ludzie planują takie badziewie, a potem człowiekowi włos się jeży na głowie, gdy na jego oczach plany zaczynają nabierać realnych kształtów! I ktoś za to bierze kasę!
Ale długo sobie tędy nie pojeździcie
, frędzle!!!!
.