przez ton » 2 lip 2012, o 10:19
Wczoraj w ramach (gorąco polecam) miałem okazję przejść się tymi ulicami pieszo. Z przykrością stwierdzam, że do ograniczenia prędkości nie stosował się tam żaden kierowca (o zasadzie, że pieszy ma pierwszeństwo nawet nie marzyłem), chociaż większość zwalniała w trakcie mijania naszej grupy (niestety nie wszyscy). W gruncie rzeczy, cieszę się, że tam nie mieszkam, bo pomimo ładnej okolicy jest tam dosyć niebezpiecznie, szczególnie gdy spaceruje się z dziećmi.