Wszyscy walczą najpierw o miskę destruktu albo dwie miski asfaltu a potem o progi zwalniające, no bo nagle za szybko inni jeżdżą. Ludziska mają igrzyska, rojtersy wierszówki a Tadzinek wszystkim obiecuje i co gorszą wykonuje.
I bardzo dobrze, tylko że UG montuje PROGI PODRZUTOWE.
Progów podrzutowych prawo nie dopuszcza do stosowania na drogach publicznych. Powinny być normalne progi zwalniające o wymiarach jak w rozporządzeniu niżej.
Na efekty nie trzeba było długo czekać. Samochody ciężarowe (szambiara, materiały budowlane itp ) przejeżdżając próg podrzutowy nawet z prędkością jak u nas na oznaczeniach - 30 km/h - Kisielewskiego, Polna i inne, masakrują drogę. Ale droga to pikuś! W domach przy progach pojawiają się rysy od regularnych wstrząsów. Gdzie jeszcze nie ma, to będą, bo Chotomów nie leży w rejonie szkód sejsmicznych ani górniczych i nikt tu fundamentów na wstrząsy nie projektował.
PS. Jeżeli ktoś chlaśnie michą lub zepsuje zawieszenie, też może mieć roszczenia.



