Co do wiarygodności przedstawionych wyników badań na toksyczność destruktu oczywiście zastrzeżeń nie mam, bo nie podejrzewam o szaleństwo naszych ministrów, którzy destrukt odzyskiwać każą (najlepiej w 100%), gdyby był toksyczny podlegałby unieszkodliwianiu.
No ale potem się zaczęło, powołano a piat` i bełkot o wyższości normy nad rozporządzeniem. Prelegent wykazał się kompletną ignorancją i brakiem znajomości przedmiotu normy bo nawijał o "zastosowaniu w układzie ziemnym destruktu" tzn. bezpośrednio na glebę. Na zwróconą uwagę z sali (to ja
), że chodzi o określenie "na zimno" stwierdził że tak: na zimno i ziemno.
Zapytany o tytuł normy (myślałem że się opamięta jak przeczyta do czego ta norma - "mieszanki mineralno - asfaltowe - wymagania"), rzekł był że normy nie ma. Na pytanie czy podpisałby się pod technologią układania destruktu jak u nas, równie ochoczo jak pod badaniem składu destruktu, odpowiedział, że nie od tego jest i podpisywał się nie będzie.
Gdzieś tam w międzyczasie powiedział, że jak się ministra poda do sądu to wygrana murowana
Skąd u nas na sesjach takie mocne ludzie co z góry znają orzeczenia niezawisłych sądów? cholera wie ale będę strzelał: wołomińska dolina krzemowa!!!
Spytałem jeszcze (chociaż doskonale wiem) P. Prawnik czy odwołania gminy a nawet zapowiedź procesu w WSA, wstrzymują wykonanie zarządzenia WIOŚ. P. Prawnik potwierdziła, że nie i destruktu używać nie wolno.
To ja się pytam: po jaką cholerę ten cyrk???
Żeby uświadomić publice, że gmina jest zarządzana tragicznie dodam też, że do dnia dzisiejszego za skwerek (cóś ok. 680 tysi) z żadnych dofinansowań nie wpłynęła ani kopiejka, czyli fanaberia pokryta w 100% z budżetu gminy a nie jak szumnie trąbiono z WFOŚ.
Teraz uwaga na Modlińską i zakwalifikowane 2 mln. Zakwalifikowane nie znaczy na koncie!!! Rozliczałem Orlika, gdzie było skucie starych boisk - asfalt na betonie. Donator zażądał kart odpadu!!! na beton też!!! Jak nasze orły wpadną na pomysł żeby wykorzystać własny destrukt to 2 bańki zamienią się w bańki mydlane. A i tak nie wiem czy nie prysną, bo nie ma podczyszczania ani retencji. Cóż, jak wcześniej pisałem, projekta noszą pod cyckiem z bezwzględnym zakazem udostępnienia komukolwiek, a każdą najdelikatniejszą radę traktują jak zamach stanu.
Pozdrawiam
