Za dużo sie naczytałeś lewicowych czytanek o krwiożerczych Liberałach! Bon oświatowy to był pomysł Platformersów ale w 2001r. Co do tzw bezpłatnych szkół to przed wojną jak uniwerki były PŁATNE to 90% studentów pochodziła ze środowisk chłopskich i robotniczych a teraz... dzieci Adwokatów i Prokuratorów studiują bezpłatnie prawo. Co do bonu- nie wiem dlaczego miałyby by być pokrzywdzone biedniejsze dzieci skoro KAŻDY dostałby bon oświatowy więc np dzieci z biedniejszych rodzin mogłyby pójść do prywatnej szkoły: projekt z 2001r przewidywał bon o wysokości 500zł/miesięcznie a czesne wówczas w prywatnych szkołach warszawskich wynosiło...600-1000zł, bez bonu rzadko kogoś by było stać na posłanie dziecka do takiej szkoły ale jak by to była kwesita dopłaty 100-200zł to wielu by wysłało dziecko do takiej szkoły żeby np nie musiało chodzić na 3 zmiany do "państwowej", a tak nie ma bona a bogaci zawsze maja kasę by wysłać dzieci do lepszej- elitarnej szkoły. Bon natomiast pogoniłby w Pi.....u słabych nauczycieli i szkoły nieprzyjazne uczniom a to się wielu nie spodobało i bon upadł. Co do Unii Polityki Realnej nie postulowała ona żadnego bonu tylko pełną odpłatność za edukację. Można się kłócić czy to by było dobre czy nie ale jak kto twierdzi iż teraz jest dobrze to chyba rozumu nie ma albo świadomie wspiera lobby słabych i niekompetentnych nauczycieli. Najlepsze kryterium- ostatnia Nagroda Nobla dla Polaka/POLKI z dziedziny nauk stosowanych to 100lat temu Maria-Skłodowska -Curie, widać jaki mamy WSPANIAŁY system średniowiecznej edukacji. Szkoda naszych dzieci!!!



