Olena i Blazer!
Źle odczytujecie intencje Jendruli, zależy mi na istnieniu naszego "miejscowego" handlu a nie sieciówek z jakiegoś "Świagrosz Horosz Varosz(typowy tekst portugalski?). Ale musza wziąc się do roboty i docenić nas Klientów bo to MY dajemy im kasę.
Co do prowadzeniu sklepu- robiłem to 7 lat i ...dosyć bo to jeden wielki obóz koncentracyjny dla całej załogi właczając Dyrektora Hipermarketu. Niestety nasi Klienci patrzą na ceny i dlatego polski Piotr i Paweł nie rozwija się tak szybko jak zagraniczne sieci a BOMI ogłosiło upadłosc. Po prostu nasze fimry nie mają takiej gotówki by w styczniu zakontraktować towar od dostawcy na cały rok i dostać cenę niższą o 30 % od konkurencji.
To żadne bajdurzenia Jendruli ale jak jest 6 pracowników na zmianie a są 3 kasy to te wszystkie kasy mają być obsadzone i tyle, Jak ktoś tego nie rozumie to marnie finansowo skończy z handlem.
W Chotomowie ostatnio upadły 3 sklepy- chyba wiecie dlaczego ? miały w D klienta, ceny kroiły że kieszonkowy złodziej by się nie powstydził i...już ich nie ma.
Blazer- nie pisz bo to żałosne że dostawca towar nie dowiózł- to trzeba dbać o poziom zapasów!!! Klienta to G...uzik obchodzi albo podzie gdzie indziej. Widzę że do niektórych nie docierają te proste prawdy że to Klient a nie Jendrula czy Blazer decydują czy sklep rzetrwa czy nie.
Tumieszkam tu kupuję! ale nie za wszelką cenę! Wymagam odpowiedniej obsługi za wyższe ceny i luksus tego iz nie musze do Wawy lub Legio jeździć.
Do roboty Handlowcy!
