przez Blazer » 13 mar 2014, o 08:48
Loco, a ty rozmawiałeś z właścicielem, czy pracownikami? Bo ja rozmawiałem z właścicielami i nigdy nie słyszałem o takiej wersji wydarzeń. Wręcz odwrotnie prosili aby wszelkie nieprawidłowość natychmiast im komunikować i że PRZEWINIENIA PRZECIWKO KLIENTOWI SĄ NAJWYŻSZYM "PRZESTĘPSTWEM" PRACOWNIKA, bo jak mówią jak okrada mnie to trudno-poradzę sobie, ale jak działa na szkodę całego obiektu, to robi pod górkę tym ludziom którzy ciężko pracują na dobrą opinię i wygląd całego sklepu.
Ludzie jak to ludzie, różni się zdarzają, jeden powie tak drugi inaczej (chodzi o pracowników), czasami zdarza się, że cena się nie zgadza (przy takiej ilości asortymentu) i w moim wypadku nigdy nie było problemu z jej zmianą. Zresztą, zmiana taka jest OBOWIĄZKOWA- zgodnie z prawem. Mam wrażenie, że wszyscy tu oceniają pewien sklep nie po rozmowie z właścicielem (lub osobami do tego upoważnionymi), tylko po rozmowie z p. Krysią z kasy, która raz ma lepszy dzień raz gorszy. Sam prowadzę działalność i wiem, że pracownicy są naprawdę różni, niby na rozmowie o pracę jest OK, a później wychodzi niezłe ziółko. Oczywiście, nie dotyczy to wszystkich pracowników.
Podobnie jest z klientami, są naprawdę różni i czasami rozmowa idzie w takim kierunku, że obie strony są zdziwione.
Loco, proszę tylko poniższej sytuacji nie bierz do Siebie, gdyż uważam, że na pewno miałeś rację i tak jak napisałeś należała Ci się zmiana ceny. A poniższy przykład nie jest kierowany do Ciebie, pokazuje tylko ogólne problemy z którymi borykają się Polscy przedsiębiorcy (nie tylko Ci z branży spożywczej).
Jedna z sytuacji.
Klient zakupił (przez internet), na portalu aukcyjnym pewną rzecz (nieważne co), w opisie aukcji było przesyłka pocztą polską priorytetowa 7zł. A on dzwoni i mówi, że chce ekonomicznym (4zł), po czym właściciel informuje, że wysyła tak jak jest napisane na aukcji tylko priorytetem. Ekonomicznym wysyłał na początku działalności i listy ginęły. Klient na to, że chce ekonomiczny, właściciel kolejny raz informuje, że w opisie aukcji przed zalicytowaniem jest wszystko jasno opisane i można się zapoznać z warunkami itd., nie będzie zmieniał ustaleń, bo później będzie miał problemy, że przesyłka idzie 2-3tygodnie itd. W końcu właściciel, został nawyzywany od złodziei i gówniarzy itp. .Co ciekawe nie otrzymał negatywnego komentarza, a to znaczy, że klient przemyślał sytuację i uznał, że właściciel nie zrobił wszystko jak należy, a to on nie zapoznał się z warunkami aukcji przed kupnem.
Po prostu klienci są różni i wielką sztuką jest umiejętność prowadzenia rozmowy (nie tylko z klientem) tak by rozmówca zrozumiał nasze intencje.
W lokalnym biznesie mamy ten komfort, że możemy dowiedzieć się jakie stanowisko zajmuje właściciel. W korporacjach jedynie możemy usłyszeć "ja cen nie zmieniam, to przychodzi z centrali", bo i tam zdarzają się nieprawidłowości. Im większy sklep i asortyment, tym większe szanse na pojawienie się różnic w cenach pomiędzy etykietą, a systemem. Błędy (choć nie powinny), pojawiały się, pojawiają i pewnie pojawiać się będą, bo jesteśmy tylko ludźmi.