Co i jak ze środkami unijnymi to Ja akutat wiem i że z kredytów się robi to też wiem. Tylko wiesz kolego fotumowiczu trzeba myśleć perspektywicznie. Nie od razu wielką łychą inwestycyjną się udławić a potem 10 baniek rocznie na spłatę kredytów np. wydawać a na swoje inwestycje ciułać po 2-3 banieczki. Moja mama zawsze powtarzała: "małą łyżką bardziej się najesz niż dużą chochlą". I tu akurat się z nią zgadzam.
Wiem natomiast, że jeśli chce się wydać taką kasę na inwestycje to trzeba mieć co najmniej 3 osobowy zespół ds. przetargów, bo inaczej to będą jaja z protestami i odwołaniami. I jak znam życie to te kanalizacje i wodociąg zacznie gmina robić (te Twoje inżyniery zaczną kopać) dopiero w grudniu po południu. Ale tak to jest jak się kolesi i kolezianki zatrudnia do urzędu, albo byłych konkurentów politycznych (pewnie specjalnie podstawionych by odebrać głosy poważnym kandydatom).
I myśle, że mimo iż na przyszłoroczne inwestycje jest połowa budżetu to i tak gówno z tego wyjdzie.
CZOŁEM!!!

