przez mieszkaniec » 27 lip 2007, o 09:03
ROZMOWA bardzo możliwe że wymyślona.
"Wiesz Zdzicha wczoraj przyszedł do mnie jeden radny, taki młody kogucik z ostatniego naboru, gminy nie zna, wieloletnie uwarunkowania są mu obce ale piórka stroszy , łapkami przebiera i pieje do mnie, że trzeba budować kanalizację i według niego główna nitka powinna iść ulicą Klęski Urodzaju. No Zdzicha przecież wiesz, że na Klęski Urodzaju to mieszka ten palant co mi dzieciaka samochodem ochlapał, jak po deszczu ulica cała był zalana. A poza tym to ja mam tą, wiesz, przydomową ekologiczną oczyszczalnię, jak ją mi uruchomili 10 lat temu to ani złotówki do ścieków nie dołożyłam. Taka zresztą była umowa z tą firmą co mi to robiła. To co ja mam teraz płacić za wywóz gówna, które teraz za darmo mi działkę użyźnia ? I co? Ja jak wiesz mieszkam na ulicy Świętego Spokoju to od Klęski Urodzaju jakieś rok później na kanalizację i ja mam tyle czekać, a ten palant co mi dzieciaka ochlapał będzie się już wypróżniał do Czajki, nigdy! No to wiesz powiedziałam bezRADNEMU, że na Klęski Urodzaju to sprawy prawno-własnościowe nie są uregulowane, więc lepiej sie wstrzymać z tą inwestycja ale jak chce sie wykazać to można zamówić samochód z asfaltem i w ramach poprawy dróg wylać 300 metrów ul. Nasza Sprawa. Ty wiesz jak sie ucieszył?, bo tam obok mieszka przewodniczący jakiejś komisji, to zapunktuje u niego, a co ja głupia nie wiem o tym, czy co ? Jak dobrze pójdzie to tej kanalizacji na Klęski Urodzaju w budżecie na przyszły rok nie uchwalą i moja ulica górą."