Kilka miesięcy temu była draka o tzw. rów jabłonowski odprowadzający wodę deszczową z Legionowa, który został zasypany. Zastanawiam się jaki wpływ na poziom wód gruntowych mogą mieć podobne fakty. Wody gruntowe powiatu legionowskiego to naczynia połączone – jeżeli wody nie odpłyną górą to musi nastąpić wzrost poziomu wód gruntowych. Co gorsza wzrost powierzchni dróg, coraz więcej kostki brukowej, obszarów zabudowanych będą tylko pogarszać sytuację – zmniejsza się powierzchnia parowania wody, ubywa roślin. Mieszkańcom pozostanie jedynie powrót do starej mazowieckiej tradycji – sadzenie wierzb często i gęsto – chyba że znajdzie się jakiś mądry Holender.
Ps.
Wody w mojej piwnicy są około 35 cm poniżej posadzki (jeszcze!). Trochę jest to dla mnie zagadka ponieważ tak na oko dom jest posadowiony dużo niżej niż domy w centrum Chotomowa – mój stoi pod lasem ok. 2 km do Wisły. Chyba faktycznie najwyższe wody gruntowe są w centrum naszego Śródrzecza – gdzieś Dąbrowa Chotomowska i obniżają się w kierunku Wisły i Narwi.
Pozdr


). Na ten temat szkoda słów, myślałem że to robotnicy ale oni raczej nie używają pampersów.
