U naszych sąsiadów też. My nie mamy piwnicy ale to nie szkodzi. Nam zalało w tym roku działkę już 12 razy!
Woda wpływa nam z ulicy na działkę. Ostatnim razem brakowało 2cm do przejścia przez próg w domu i mieliśmy niezłego pietra.
Pompa chodzi co drugi dzień (spalinówka, jak strażacka) a ja mam stały posterunek za każdym razem jak pada (Ci co jeżdżą bagienną to widzą.)
Obecnie poukładane worki z piachem (kochane chłopaki z OSP Chotomów) ale jak patrzyłem 10min temu to myślę że znowu muszę ustawić pompę bo za 15 min się zacznie przelewać.
Mieliśmy jechać na urlop do Włoch.
Zamiast tego podwyższamy garaż, wjazd i całą bramę...
Trzymam kciuki za dobra pogodę, podwójnie: raz za wasze wody gruntowe a dwa bo jednak jedziemy nad Bałtyk (brrrr...)
melduję posłusznie że Panowie z firmy X dzisiaj zamontowali studnię, trzy potężne kręgi. Dziękuję serdecznie.
Co prawda po 30min w studzienkach było już 3/4 wody (gruntowa jest bardzo wysoko) ale mam nadzieję że coś poprawią.
Jak kopali to było pięknie widać warstwy jakie kładli kiedyś na Bagienną. U mnie przy posesji Bagienna jest wyżej w stosunku do stanu pierwotnego o dokładnie 76cm
Woda gruntowa jest ok. 1,5 metra poniżej poziomu ul. Bagiennej.
Pozdrawiam.
Bo w życiu bywa tak, że nie zawsze się jest na górze...