Chotomów, 8. lipca 2010
Pani Wójt,
Informacje z Urzędu niosą, że Rada Gminy zamierza w planowanej uchwale na posiedzeniu 12.07.2010 uznać wysypywanie destruktu, będącego odpadem, za "zgodne z prawem" (sic!).
Ponieważ stoi to w jawnej sprzeczności z opinią Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, jaką otrzymała Pani na piśmie miesiąc temu, mam do Pani następujące trzy pytania:
1) Jak Pani wyjaśni planowane przegłosowanie stanowionego przez Parlament prawa uchwałą Rady Gminy? Przypomnę: prawo stanowione jest nadrzędne i uchwała Rady Gminy, sprzeczna z prawem, jest z automatu nieważna.
2) Któremu prawu zamierza Pani sprostać: prawu stanowionemu, wynikającego z Konstytucji RP, czy też wg głosowania Radnych, podejmujących kwestie "legalności"? Przypomnę, że rada Gminy nie kompetencji uznawania działań za legalne, od tego jest Trybunał Konstytucyjny.
3) Czy Pani naprawdę nie rozumie zaleceń pokontrolnych WIOŚ? Inspektor wyraźnie zabranił Pani wykorzystywania destruktu.
----
Odpowiedź z 3 sierpnia (25 dni później):
"Szanowny Panie Marcinie,
Odpowiadając na Pana pytania dotyczące zwołania sesji nadzwyczajnej, która odbyła się 12 lipca 2010 r. informuję, że w jej trakcie radni Gminy Jabłonna przegłosowali uchwałę w której zajęli stanowisko odnośnie działań Wójta związanych z kruszywowaniem dróg gminnych asfaltem frezowanym. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, uchwała w terminie 7 dni od jej podjęcia została przekazana w trybie nadzoru do Wojewody Mazowieckiego. Do chwili obecnej brak jest jakiejkolwiek informacji, że została podjęta z naruszeniem prawa co mogłoby skutkować jej nieważność.
Olga Muniak, Wójt Gminy"
Przypomnę, że owa "uchwała" Rady Gminy w swoim brzmieniu "aceptowała działania wójta zgodne z prawem", czyli żałosna tautologia, którą szczęśliwie przerwała Przednicząca Rady Gminy, Pani Wołosiewicz.
Na dziś destrukt w Gminie Jabłonna przestał być wykorzystywany. Pozostaje pytanie, co wobec tego robią tam Bogdański (destruktotwórca-koordynator) oraz baran Buniewicz, nadzorujący telefonicznie tego pierwszego?
pozdrawiam,
Marcin


