Radni jak na sznurku podnosili łapki w górę, a potem w podzięce za niekompetencję, niegospodarność oraz hołdowanie prywacie dali wójtowi kwiaty.
Przeciwna absolutorium radna Jezierska usłyszała od wójt: może się pani uśmiechać, ale ja będę kontynuowała swoje działania...
Cóż nasuwa się jedno: nie głosować więcej na kucharki, bo jak one zaczynają mieszać w gminnym kotle pospołu z wójtem, to wychodzi bigos, a zjeść go będą musieli mieszkańcy!
