Kazek!
Moja chata z kraja- niestety, żal mi czasu na przepychanki z władzą gminną, nie znam też tylu szczegółów by walczyć prawnie , zreszta może być problem bowiem demokratycznie władza dala prezencik BS na pół bani. A w NZS byłem nie od podstawówki tylko od studiów (1986) i naewt wiedząc wtedy że będą takie przekręty w gminach nie zmieniłbym swojego postępowania. Ja przynajmniej wiedziałem na kogo głosuję , szkoda tylko iż mój głos nie zaowocował mandatem Radnego i przepadł w powodzi głosów na OM. Nie będę konformistą jak ludziska zaczna chodzić na wybory, jak nie to niech ich dalej wladza gminna DOI.Mam skrajne poglądy, dlatego w politykę się nie angażuję (poza wrzuceniem karteczki raz na 4 lata)
