Jak w tytule.
Na wczorajszej sesji radne się zabuldoczyły i wynagrodzenia wójt nie podnieśli. No to ja se tak rozbieram i rozebrać nie mogę jakie oni kryteria przyjęli podejmując taką decyzję? Przyjmując za kryterium inflację trza by było trochę kapnąć. Biorąc pod uwagę wzrost cen nośników energii to tak z 10%. No a jakby tak przyrównać np. do wzrostu inwestycji w gminie to i z 1000%.
Hipokryzja radnych po prostu przeraża. Wg. oświadczeń majątkowych za pierdzenie w stołek na sesji, takiemu radnemu wychodzi ok. 150 PLN/h (zwolnione z podatku) + to co z zakładu pracy, bo takie jest prawo. To wójtowi za takie samo pierdzenie powinni dać 30 000 PLN/miesiąc NETTO + nadgodziny i reprezentację w święta na różnych szwanc paradach! No chyba że pierdnięcie radnego jest ośmiokrotnie cenniejsze od wójtowskiego to zarobki wójta pozostawić na obecnym poziomie.
Taki stan rzeczy musi prowadzić do patologii a w następnych wyborach na wójta startować będą miernoty bez ambicji łase na gówniane pieniądze lub skorumpowany biznes z zadaniem załatwienia zleceń i innych profitów. Pozdr.
