Dzieci ze wschodniej części muszą przejść przez ulicę, bo szkoła jest po zachodniej stronie.
Podejmując decyzję o zakupie działki brałam pod uwagę, między innymi, jej położenie względem szkoły. Nie przyszło mi do głowy wówczas, że w wyniku rozwoju urbanistycznego okolicy, moje dzieci będą musiały dwa razy przejść przez ulicę Partyzantów, żeby suchą stopą do szkoły dojść. A jednak!
Petycja jest egoistyczna, bo napisali ją mieszkańcy konkretnych osiedli w swojej konkretnej sprawie. Mieszkańcy wschodniej części też mogą pisać petycje i niech to robią.
Nie jest niemożliwy - powiem więcej - jest konieczny. Mam nadzieję, że wszyscy włącznie z władzami gminy i powiatu mają świadomość, że chodniki po obu stronach ulicy są konieczne a to co się teraz robi to tylko pierwszy etap budowy.
A co do sklepu na skrzyżowaniu Jasnej i Partyzantów - ludzkie pojęcie przechodz i słychać jak przechodzi
To, że jeszcze nikt tam nie zginął to tylko dowód na istnienie Bożej Opatrzności, bo ludzkiego rozsądku tam brak.
