Ja na pewno będę zainteresowany, jednakże gdzieś pewnie od marca/kwietnia - mój maluszek ma na razie 6 tygodni i zamierzamy zostać w domu jak najdłużej, nie biorąc urlopu wychowawczego. Ale jak opcje - urlopy itp się skończą, to coś będzie potrzebne.
Trudne pytanie ile możemy zapłacić, raczej pytanie jakie koszty Pani przewiduje i co my na to - prędzej znajdą się odpowiedzi.
Wiadomo my chcemy dać jak najmniej, a Pani jak najwięcej - chodzi o to, aby Pani zarobiła a my abyśmy dali sobie jakoś radę finansowo.
Szczerze mówiąc nie znam żadnej alternatywy w okolicy - jeszcze się z żoną nie rozglądaliśmy, ale myślę że próg to 600/700 zł.
Jeszcze pytanie w jakich godzinach placówka będzie otwarta?
Jak dla mnie to ważne aby otwarta była od 7:30 do ok. 18:00. (co nie znaczy, że dziecko cały czas by przebywało w placówce).
Pozdrawiam
