Na początek cytat ze strony internetowej szkoły w Chotomowie:
"Dyrekcja i Rada Rodziców Szkoły Podstawowej w Chotomowie INFORMUJE (chyba powinno być: INFORMUJĄ), że w związku z przedłużającymi się terminami wpłat zaliczek rodziców na mundurki szkolne umowa na uszycie strojów szkolnych została zawarta dopiero w dniu 04 sierpnia 2007 r. Taki termin podpisania umowy spowodował przesunięcie dostawy na początek września oraz wzrost ceny spowodowany kursem euro.
Bluzki z krótkim rękawem 28 zł
Bluzki z długim rękawem 34 zł
Bluza 58 zł."
Po przeczytaniu takiego ogłoszenia zastanawiam się kto kogo ma za niedorozwiniętego umysłowo:
a) Dyrekcja i Rada Rodziców - nas, rodziców;
b) producent mundurków - Dyrekcję i Radę Rodziców;
c) producent mundurków - Dyrekcję, Radę Rodziców oraz nas wszystkich;
d) producent mundurków oraz Dyrekcja i Rada Rodziców - nas, rodziców?
Czy naprawdę ktoś myśli, że można napisać dowolną bzdurę i ludzie to kupią? Jakie euro? Przecież mamy najniższy kurs tej waluty od kilku lat. Ludzie nie dajcie się zrobić w konia! Jeżeli ktoś z was zapłaci chociaż o złotówkę więcej niż wynosiła pierwotna (i tak już wygórowana) cena za narzucone nam przez giertychowskie ministerstwo mundurki, to będzie oznaczać, że producent mundurków nie pomylił się w ocenie naszych zdolności intelektualnych.
Pozdrawiam wszystkich

