Co do drugiej strony i zagrodzenia jej przez właściciela - jak stwierdziła pani z gminy w rozmowie telefonicznej - i tak powinniśmy się cieszyć, że jakiś przejazd jest bo to jest teren prywatny i właściciel nam jedynie użycza przejazdu. I ok, jeśli to teren prywatny to jest dla mnie świętość i podziwiam faceta, że nie zagrodził całej drogi - tylko dlaczego na mapach jest tam droga??? Niech zaznaczą, że to tylko ścieżka, coś nieprzejezdnego, droga dla rowerów - wtedy służby ratownicze nie będą tamtędy się pchały (najwyżej walną w latarnię wjeżdżając od Kordeckiego...)fce_tc, sąsiedzie drogi - powinnam sobie klawiaturkę pod prąd podłączyć, żeby z niektórymi nie próbować polemizować. Bo z polemiki się tragifarsa robi a po niebie zaczynają gołębice latać...



