No ja od czerwca latam z żonką autem na podtlenek LPG, robię dziennie 100 km bo żona pracuje na Pradze a ja na Mokotowie. I wychodzi tyle samo kasy co na bilety na 2 osoby, przy czym wydatki rozłożone w czasie a nie na hura kupowanie biletów na kwartał które mocno bolało budżet domowy - było odczuwalne. Gdybyśmy pracowali w tym samym rejonie Wawy byłoby taniej. A komfort dużo lepszy. Już mnie szlag trafiał na te przepełnienie wagonów, no i wieczne opóźnienia i awarie szczególnie w piątki kiedy mi spieszno do domu.
Przy jakości i pewności jaki oferuje obecny transport publiczny, ciężko kogoś namówić na rezygnacje z auta skoro bez większego trudu można nabyć cztery koła które zawiozą 2 osoby za takie same lub mniejsze pieniądze. A tu ceny powinny różnic się o rząd wielkości aby ukłucie w kieszeni przy każdorazowym sięgnięciu po kluczyki od auta nakłaniało mnie to spaceru na "cuga". A przy takim bilansie nie ma opcji.



